piątek, 1 lipca 2011

Mistic i Mardott

Jak każda kobieta , ja też lubię kolczyki. Największa przyjemnośc noszenia sprawiają mi takie cudeńka. Kolczyki z drobnych, szklanych koralików przetykane malutkimi kuleczkami w kolorze srebra. Długie, luźno wiszące sopelki, to jest to :) wykonałam je jedną z indiaskich technik- Peyote.



Jak różowe Mistic wyszły tak ładnie to dlaczego nie zrobić drugich, kolczyków nigdy za wiele:) Oto Margott





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz